• Facebook Social Icon

© 2023 by Going Places. Proudly created with Wix.com

  • White Facebook Icon

Słońce grzeje niemiłosiernie. Zmęczona przysiadam na pobliskiej ławce ustawionej pod drzewem. Z ciekawością przyglądam się nietypowym, bo zwisającym z gałęzi, misternie splątanym korzeniom. Niektóre z nich, starsze i silniejsze, zdążyły wrosnąć w ziemię. Zdrewniałe, tworzą nowe pnie, podtrzymujące zielonolistny baldachim rozpościerający się nad moją głową. Inne, młodsze, powiewają z wdziękiem na  wietrze zapraszając do zabawy. 

Ptaki debatujące w koronie drzewa jazgocą tak hałaśliwie, że  przekrzykują nawet gromadkę dzieciaków, która na pobliskiej trawie rozgrywa z przejęciem nad wyraz ważny mecz…

Rozłożyste drzewo, które użyczyło mi cienia, to stuletni banyan - hinduski figowiec. W Indiach, skąd pochodzi, jest uważane za święte i sadzone i  w pobliżu miejsc sakralnych. Niektórzy wierzą, że na liściach banyana odpoczywa Krishna.

To, pod którym odpoczywam ja, znajduje się na Waikiki, na wyspie Oahu.

Drzewa banyan dotarły na Hawaje pod koniec XIX w, głównie jako podarunki od hinduskiej rodziny królewskiej i hinduskich dyplomatów. Wiele ciekawych historii wiąże się z banyanami.

M.in. warty wzmianki jest figowiec zasadzony w 1873r, w Lahaina (na wyspie Maui), który rozrósł się tak bardzo dzięki swym napowietrznym korzeniom, że utworzył cały park! 

W Hilo znajduje się aleja banyanowa drzew posadzonych przez znamienitych gości, a na Waikiki, w hotelu Moana Surfrider, pod rozłożystym baldachimem banyana mieści się urocza restauracja.