• Facebook Social Icon

© 2023 by Going Places. Proudly created with Wix.com

  • White Facebook Icon
  • Mariola Johnson

Jest taka wyspa...

Na południe od malowniczej Wyspy Dolin - Mau’i, w cieniu wulkanu Haleakala, leży niewielka, spalona słońcem wysepka. To Kaho’olawe - symbol hawajskiej kultury i skarbnica wiedzy o dawnych tradycjach. Jest ona najmniejszą z ośmiu zamieszkanych wysp składających się na łańcuch potocznie zwany Hawajami.

Legenda mówi, że to właśnie na tę wyspę, jako pierwszą, zawitał z Tahiti znakomity gość - bóg oceanu i patron podróżników, Kanaloa. Na jego cześć wybudowano tam wiele świątyń i miejsc kultu, a Kaho’olawe uznawano za wahi puna (miejsce święte). Ze względu na bardzo suchy klimat i niedostatek wody niewiele osób zamieszkiwało wyspę w przeszłości. Dzięki temu archeologiczne pamiątki sprzed ponad tysiąca lat zachowały się w wyjątkowo dobrym stanie.

Początkowo wyspa służyła jako miejsce treningu dla żeglarzy wyruszających w drogę do Tahiti. Nawigacji według gwiazd mogli oni uczyć się dzięki doskonałej widoczności rozciągającej się ze szczytu Luamakika - wulkanu, który utworzył wyspę.

Od czasu do czasu do brzegów przybijali na dłużej rybacy lub zbieracze kamieni używanych do sporządzania grotów włóczni.

W pewnym okresie Kaho’olawe stała się też idealną kryjówką dla przemytników opium. Z tych czasów pochodzi nawet nazwa jednej z zatok : “Smugglers’ Cove”.

Trudne warunki przetrwania na tym kawałku lądu były podłożem decyzji podjętej przez króla Kamehameha III , utworzenia w tym miejscu kolonii karnej dla mężczyzn. Po 20 latach również i tę decyzję zmieniono. Na wyspie pozostały tylko kozy i owce, hodowane wcześniej przez nielicznych, zamieszkujących tam czasowo farmerów. Rozmnożyły się one niekontrolowanie, wyjadając całą trawę i roślinność chroniącą dotychczas czerwoną ziemię wyspy przed erozją.

W 1918 r. wyspę wydzierżawiono farmerowi A. MacPhee za kwotę $600 rocznie. Angus MacPhee powoli przywracał tamtejszej ziemi równowagę ekologiczną, a Muzeum Bishopa rozpoczęło zbieranie pamiątek archeologicznych, świadczących o szczególnym znaczeniu wyspy dla Hawajów.

Wyspa wciąż pozostawała miejscem unikalnym, świadkiem dawnych hawajskich zwyczajów, religii i tradycji.

To, co nastąpiło później do dziś budzi gniew i bezmierny smutek wśród mieszkańców Hawajów. Rząd amerykański, który w międzyczasie, w wyniku aneksacji, przejął kontrolę nad Hawajami, przeznaczył ukochane i święte miejsce Hawajczyków na próby bombowe. Południowa część wyspy została wydzierżawiona amerykańskiej armii za kwotę $1 rocznie na potrzeby militarne. Na poligonie wypróbowywano nowe pociski artyleryjskie i siłę ich rażenia, a potężne eksplozje doskonale słyszalne były z luksusowych hoteli i resortów, położonych na południu wyspy Mau’i.

Na nic zdały się protesty historyków, archeologów i tubylców, dla których wyspa miała znaczenie wyjątkowe.

Po ataku na Pearl Harbor i ogłoszeniu stanu wojennego, cała wyspa stała się jednym, wielkim poligonem.

Do Kaho’olawe przylgnęła nazwa Wyspy Śmierci.

Wybuchy artylerii, bomb imitujących bomby nuklearne i torpedy, zniszczyły kompletnie nie tylko wiele historycznych miejsc, ale również delikatny, znikomy system podziemnych źródeł wody, nie dając szans na przetrwanie jakiejkolwiek roślinności. Wyspa, zdruzgotana przez nieustanne wybuchy, stała się wyjałowionym, bezmiernym pustkowiem. Wiele historycznych miejsc, śladów dawnych, rybackich osad i świątyń wyleciało w powietrze. Przybrzeżne rafy koralowe, nad stworzeniem których natura pracowała dziesiątki tysięcy lat, zostały również bezpowrotnie zniszczone.

Oblicza się, że na maleńką Kaho’olawe (116km2 powierzchni) spadło ponad 2500 ton bomb. Jedna z nich, o sile 5000 TNT (równoważnik trotylowy)- imitująca wybuch jądrowy - pozostawiła na wyspie olbrzymi krater (o średnicy 50 metrów) wypełniony oceaniczną wodą.


Działania jednostek militarnych udało się zatrzymać dopiero po ponad 50-ciu latach nieustannych prób negocjacyjnych, procesów sądowych i akcji protestacyjnych organizacji aktywistów hawajskich (Protect Kaho’olawe ‘Ohana). Najpierw PK’O uzyskało akces do wyspy, co pozwoliło na udokumentowanie znajdujących się tam ponad 540 stanowisk archeologicznych i miejsc historycznych. Dzięki tej dokumentacji Kaho’olawe umieszczono w Krajowym Rejestrze Miejsc Historycznych. Jednak bombardowanie trwało nadal, przez kolejne 10 lat, aż do roku 1990, zatrzymane czasowo przez ówczesnego prezydenta Georga Busha.

W roku 1994 wyspa Kaho’olawe oficjalnie wróciła do Hawajczyków.


Dzisiejsza Kaho’olawe to czerwieniejący jałową glebą, poprzecinany lejami, pełen niewypałów i łusek po wybuchach, zmaltretowany kawałek lądu unoszący się na bezmiarze lazurowego oceanu. Jest on niemym świadkiem rażącego braku szacunku dla historii i tradycji Hawajów, okazanym przez amerykańską armię oraz bezwzględności i cierpień, jakie niesie ze sobą wojna.

Nikt nie mieszka na Kaho’olawe. Przebywają tam tylko wolontariusze, realizując zaplanowany na dziesiątki lat proces odbudowy wyspy, oczyszczania z materiałów wybuchowych i odtwarzania jej unikalnej roli historycznej. Kaho’olawe - dawna Wyspa Śmierci, nazywana teraz Wyspą Odzyskaną pewnie na zawsze pozostanie najbardziej bombardowaną wyspą Pacyfiku.


Niestety, nie mogłam odwiedzić Kaho'olawe, dlatego do mojego artykułu załączam tylko jedno zdjęcie, które zrobiłam przelatując nad wyspą.

Aloha Kaho'olawe!


Fot. Mariola Johnson